środa, 26 czerwca 2013

Trial II

Kolejny dzień, słoneczna niedziela.  Jak co tydzień wybrałam się z rodziną do kościoła na sumę. Tak, moja rodzina była bardzo religijna. Wróciłam do domu, miałam od groma nauki na poniedziałek. Najgorsza była rozprawka z polskiego...Zamknęłam się w pokoju i słuchając ulubionej muzyki starałam się skupić na nauce. Wczorajsze wydarzenie nie dawało mi spokoju. Cały czas czułam ten stres że rodzice się o czymś dowiedzą.  Nie mogłam przestać o tym myśleć
Wtem piosenka której słuchałam została przerwana melodią połączenia. Spojrzałam na ekran, na którym pisało: Nick Jonas x, odebrałam.
-No co tam, Nick? -odezwałam się
-Co porabiasz?
-Usiłuję się uczyć, a co?
-Może wpadłabyś wieczorkiem na próbę?
-Zobaczę czy rodzice nie mają żadnych planów i nie będę musiała zająć się młodym...
-Przecież możesz wziąć go na próbę
-No w sumie.. Ok, zobaczę jeszcze
-To jesteśmy w kontakcie. Narazie-rozłączył się
...
"Chyba skończyłam"-pomyślałam po trzech godzinach nauki i zeszłam na dół.
-Mamo! -krzyknęłam ze schodów
-Co?!
-Gdzie jesteś?
-W pralni!
-Mam pytanie. Wychodzicie gdzieś z domu dzisiaj?
-Raczej nie, dlaczego pytasz?
-Bo wychodzę na próbę
-Ehhh...No dobra, idź

Szybko pobiegłam do pokoju, sięgnęłam po telefon i zadzwoniłam do Nicka
-Halo?
-No hej. O której próba?
-Mówisz tak jakbyś pierwszy raz na nią szła.
-Haha, ok to widzimy się o 19.
-To do zobaczenia-powiedział sympatycznym głosem
Po zakończeniu rozmowy spojrzałam na godzinę. Była równa 16, więc miałam całkiem sporo czasu. Postanowiłam wyprasować mundurek szkolny, spakować potrzebne książki i ogólnie przygotować się do szkoły.
Kiedy wybiła 18 zaczęłam zbierać się na próbę. Uczesałam włosy i przebrałam się w to:


-Wychodzę!-oznajmiłam rodzicom
-O której wrócisz? -zapytał tata
-Jeszcze nie wiem. Będę pod telefonem-wyszłam zamykając za sobą drzwi

Po chwili byłam już pod bramą braci Jonas. Zadzwoniłam domofonem a po kilku sekundach otworzyła się bramka. Cały zespół zgromadził się już w garażu. Przywitałam się z wszystkimi całując każdego z osobna w policzek. Na końcu podeszłam do Nialla. On wybuchł gwałtownym śmiechem, którym mnie zaraził. Od razu wiedziałam o co mu chodzi.
-Smakował szczur? -zapytałam cały  czas się śmiejąc
-Haha, wyborny milordzie
Każdy patrzył na nas jak na idiotów...
Ja zaczęłam od rozśpiewania się.
-Ok, to co pierwsze? -spytał Joe
-Może to z czym jedziemy na pokaz?-zaproponował Kevin
-A z czym jedziemy?-odpowiedziałam pytaniem
-z "Mysterious". Przecież to wychodzi nam najlepiej.
-No w sumie racja. To zaczynamy.
Zagraliśmy kilka kawałków po czym każde z nas rozeszło się w swoje strony.
-Stresik?-spytał Niall kiedy wracaliśmy do swoich domów
-Mały, ale jest. W końcu to nasz pierwszy konkurs...
-Oj tam, luzik. Nie ma się czym przejmować... Będzie co ma być.
-Ty i ten twój chillout...
-Haha. Do zobaczenia w szkole.-uśmiechnął się do mnie przesłodko i wszedł do swojego domu, a ja poszłam dalej.

-Już jestem!-krzyknęłam kiedy tylko weszłam do domu
-Dobrze, chodź to kuchni-powiedziała szorstkim głosem moja mama. Czułam jak serce przyspieszyło bicie
-Tak?-wychyliłam się zza drzwi
-No wejdź-powiedziała z zaciśniętymi zębami. Tata siedział przy stole i czytał jakąś gazetę o motoryzacji
-Co jest?-spytałam przerażona
-Usiądź.
Wykonałam posłusznie polecenie delikatnie siadając. Patrzyłam się na rodziców, ciężko przełknęłam ślinę
-Masz, jedz. Smacznego. -uśmiechnęła się i przysunęła mi talerz kanapek
-Maamooo!-odetchnęłam z ulgą -Nie nabieraj mnie tak więcej!

Szok. Rodzice nigdy nie byli tacy "zabawni". Zwłaszcza moja mama. Wszystko wskazywało na to że za moment odstanę wielki ochrzan, lub co gorsza-szlaban. Napędzili mi sporo strachu.

-Jedziemy na ten konkurs-oznajmiłam wychodząc z kuchni
-To świetnie, gratuluję-pocałowała mnie w głowę.
Poszłam do łazienki, wzięłam prysznic, odmówiłam pacierz i po kilku próbach wreszcie zapadłam w twardy sen.



Po pierwsze nie macie pojęcia jak się cieszę że już na sam początek tak chętnie czytacie moje wypociny :) JESTEŚCIE WSPANIALI <3
Po drugie przepraszam że tak długo nie było rozdziału. Koniec roku się zbliża co wiąże się z poprawianiem ocen i brakiem czasu. Na wakacjach będę częściej :)
Po trzecie mam nadzieję że nie przestaliście odwiedzać mojego bloga i nadal będziecie go czytać regularnie
Co do rozdziału moim zdaniem jest bardzo nudny, no ale cóż. Nie zawsze musi się coś dziać ;> Z resztą nie moje zdanie się tutaj liczy...
PROSZĘ O OPINIĘ W KOMENTARZACH! ;* 

kocham was :3 ~ @bestrongpromise


wtorek, 18 czerwca 2013

The calm before the storm I

Nigdy nie wiem jak zacząć więc może najpierw się przedstawię. Nazywam się Selena Gomez, przyjaciele mówią Sel. Mówiąc troszkę nieskromnie chodzę do najlepszej szkoły w Liverpoolu. Tam też mieszkam razem z rodzinką w komplecie czyli mamą, tatą i młodszym bratem. Zawsze byłam grzeczną dziewczynką, później nastolatką, zawsze miałam niesamowicie dobre wyniki w nauce, byłam posłuszna każdej starszej osobie, szczególnie rodzicom i nauczycielom. Nigdy nie zrobiłam czegoś przez to rodzice mogliby się za mnie wstydzić, tak jak rodzice większości moich rówieśników. No wiecie...Taki wzór córki i uczennicy, do pewnego czasu... Od siódmego roku życia chodzę na lekcje śpiewu, dzięki którym mogę się dalej rozwijać w tym kierunku. Ważną rzeczą w moim życiu jest, wiadomo-muzyka. Jestem wokalistką zespołu o nazwie Big Diary który powstał niecałe trzy lata temu. Nazwa wzięła się od faktu iż odkąd sięgam pamięcią piszę całkiem spory pamiętnik i to był właściwie taki spontaniczny pomysł na nazwę przed pewnym pokazem talentów o którym opowiem już wkrótce
Długo się przygotowywaliśmy. Codzienne kilkugodzinne próby zwalały nas wszystkich z nóg. Odbywały się one u Nicka, Joe'go i Kevina w garażu. Wiele razy podczas prób myśleliśmy tracąc wszelką nadzieję: Nie, to się jednak nie uda, to jest beznadziejne, z tym na pewno nie pojedziemy na pokaz talentów. Jednak z próby na próbę mieliśmy coraz to inne zdanie. Niby cały czas wierzyliśmy w siebie mimo wszystko, że się uda, że będzie tylko coraz lepiej, jednak zawsze była gdzieś w tym wszystkim ta nutka utraty w swoje możliwości. Minęło wiele dni, a może nawet miesięcy zanim zdecydowaliśmy sprawdzić swoje umiejętności w ów konkursie.
Był październik, sobota. Zapowiadało się na burzę a ja byłam sama w domu. Powyłączałam wszystkie kable z kontaktów, zapaliłam świeczki i starając zachować spokój czekałam na minięcie zawieruchy. Zawsze niesamowicie bałam się burz. Jasne błyskawice oświetlały mi pokój, a głośne pioruny zagłuszały muzykę puszczoną z odtwarzacza mp3 która grała mi w uszach. Leżałam otulona kocem i starałam się nie panikować. Wnet usłyszałam głośne, gwałtowne pukanie do drzwi.
-Rodzice powiedzieli że wrócą dopiero o dwudziestej. Może to sąsiad? Przecież nie wolno mi otwierać jeśli nie mam pewności kto to może być. Selena ty tchórzu, przecież masz już swoje lata. Nie jesteś dzieckiem. Nie bój się ,otwórz. Może ktoś na prawdę potrzebuje mojej pomocy. -myślałam podchodząc pod drzwi. Natężenie pukania stawało się coraz to głośniejsze. Nie mogłam podjąć decyzji czy siedzieć cicho i udawać że nikogo nie ma w domu, czy też zebrać się na odwagę i otworzyć. Serce biło mi z sekundy na sekundę coraz szybciej. "Za oknem taka zamieć...Otworzę"-zdecydowałam i zaciskając zęby i wargi przekręciłam kluczyk w lewą stronę po czym nacisnęłam na klamkę. Bałam się cholernie kto może stać po drugiej stronie...
-No hej, w końcu. Już bałem się że nikogo nie zastanę. -uśmiechnął się cały przemoczony Niall  i pocałował mnie w policzek.
-Uff... Kamień z serca. Wejdź, wejdź. Nie stój w deszczu-zaprosiłam go do środka
-Ale tu cieplutko...-ogrzewał się przy kominku
-Poczekaj, dam ci jakieś ciuchy mojego taty, jesteś cały mokry. Zaraz się przeziębisz
-Mówisz jak moja babcia-stwierdzi
-Trzymaj. Tam jest łazienka a ja stawiam wodę na herbatę-dałam kumplowi suche, czyste ubrania a ten powędrował prosto w kierunku białych drzwi. Ja w tym czasie pstryknęłam wodę na gorącą herbatę w elektrycznym czajniku.


-Co cię tu sprowadza? Nie wierzę żebyś w taką pogodę przyszedł w odwiedziny... -ciepły ogień ogrzewający nasze ciała umilał nam rozmowę.
-Kevin kazał przekazać że już mamy zamówiony autobus na ten cały konkurs i wyjazd będzie o 6 rano. -odpowiedział trzymając obiema rękami kubek
-I tylko po to tu przyszedłeś? Nie mogłeś powiedzieć mi tego w szkole?
-A co, nie cieszysz się że cię odwiedziłem, zwłaszcza wtedy kiedy siedziałaś sama w domu podczas burzy?-odpowiedział pytaniem
-Aww, kochany jesteś. Hah, muszę przyznać że wiele strachu mi napędziłeś.
-Ty jak zawsze się wszystkiego boisz.
-Ty jak zawsze się wszystkiego boisz-przedrzeźniałam Horana przewracając oczami

-A jak tam z Rebecką? Układa wam się? -zadałam pytanie lecz on milczał
-Tak, wiem nie moja sprawa. Nie ważne, zadałam niezręczne pytanie. Przepraszam.
-Nie ma niezręcznych pytań, są tylko niezręczne odpowiedzi-stwierdził
-Więc...?-oczekiwałam konkretnej odpowiedzi
-Jest w porządku, chociaż zawsze może być lepiej. -odpowiedział patrząc ciągle w ogień
-A u ciebie jak tam w tych sprawach?-zapytał po chwili przerywając ciszę
-Wiesz jacy są moi rodzice...Według nich powinnam szukać sobie chłopaka w wieku 25 lat. Teraz muszę skupić się na nauce, nie na miłości.
-To dosyć przykre. Ja bym chyba zwariował...
-Oj tam, da się przeżyć...
Burza zaczynała przechodzić. Coraz bardziej się rozpagadzało. Niebo stało się jaśniejsze, padał tylko leciutki "kapuśniaczek"
-Co to było?-wstał przestraszony
-No nie... Tylko nie to. Rodzice przyjechali. Właź na strych. -popatrzyłam przez okno i popędziłam chłopaka
-Ale dlaczego?-zapytał idąc niepewnie po schodach
-Bo oni nie mogą wiedzieć że tu jesteś. -zebrałam szybko jego ciuchy i rzuciłam mu w ręce
-No i co ja mam tam robić?
-Oj nie wiem, znajdź sobie jakieś zajęcie, szybko, właź
-A do kiedy mam tam siedzieć?
-Zadajesz za dużo pytań..Później po ciebie przyjdę. Masz telefon?
-No mam
-To będziemy w kontakcie
Zbiegłam szybko do salonu i jak gdyby nigdy nic siadłam przed telewizorem.
-Oo cześć. Co wam tak szybko zeszło?
-A szybko pozałatwialiśmy sprawy w mieście i przyjechaliśmy. -odpowiedziała mama odwieszając płaszcz na wieszak
-Złapała was burza?
-Grzmiało i padał deszcz tylko.
-A tutaj? Masakra co się działo...

Po upływie godziny usłyszałam dźwięk sms-a. Od razu wiedziałam od kogo: "Długo jeszcze? Padam z nudów xx" Odpisałam: "Poczekaj jeszcze moment, muszę rodziców czymś zająć"
Tata zajął się pracą przy laptopie, a mama plewiła ogródek. Stwierdziłam że jest do dobry moment na pójście do Nialla.
-No w końcu...
-Głodny  jesteś?
-Nie, przed chwilą zjadłem szczura
-Co zjadłeś?!
-Żartuje. Zjem coś w domu
-Dobra, to zejdź cicho po schodach
Udało nam się. Jakoś wymknęliśmy się z domu, rodzice do dnia dzisiejszego o niczym nie wiedzą.

Tak właśnie zapamiętałam dzień w którym potwierdzona została wiadomość o udziale w pokazie talentów. Przy okazji dowiedzieliście jak bardzo bałam się reakcji moich rodziców na kolegów w domu. Może to przez nich tak dobrze się uczyłam? Nie wiem.



Takim oto sposobem zakończyłam I rozdział. Podoba się? Piszcie w komentarzach!
5 komentarzy=następny rozdział ;3
Pozdrawiam! ;* @bestrongpromise

poniedziałek, 17 czerwca 2013

The main characters

Selena Gomez (17 lat)- Razem z rodzicami i czteroletnim braciszkiem Brandonem mieszka w Liverpool'u.  Zawsze miała świetne wyniki w nauce, dlatego teraz chodzi do najlepszej szkoły w mieście. Dziewczyna jest pełna entuzjazmu i kocha życie. Pisze pamiętnik. Ma anielskie serce, zawsze stara się komuś pomóc w potrzebie. Niezwykle posłuszna surowym rodzicom. Jest wokalistą zespołu "Big Diary".



Demi Lovato ( 19 lat) - Najlepsza przyjaciółka Seleny. Dzięki niesamowitej urodzie i zgrabnym ciele zarabia na życie jako modelka utrzymując przy tym tradycję rodziny. Mieszka z ojcem w pięknym domie. Jej mama przedawkowała tabletki, miała dość sławy.


Harry Styles (18 lat)- Jego ciało to "brudnopis" ;ma wiele tatuaży. Jest tancerzem hip-hopu. Zawsze był niezależny, obojętny w stosunku do innych i do swojego życia.. Nigdy niczym się nie przejmuje, bywa chamski. Nienawidzi się uczyć. Ma wielu kolegów i dziewczyn które za nim szaleją, aczkolwiek nigdy się nie zakochał. 



Niall Horan (17 lat)- Chodzi z Seleną go klasy. Jest świetnym gitarzystą zespołu "Big Diary". Ma dziewczynę o imieniu Rebecka za którą nie przepada Selena. Bardzo ufa ludziom i jest nieco naiwny, co można zaliczyć do jego wad.




Pozostali członkowie zespołu Big Diary (bracia). Od lewej:
Kevin Jonas (17) perkusista, Joe Jonas (20) basista+ wokal , Nick Jonas (19) klawisze+wokal






A to bohaterowie. Podobają się? :) Tutaj macie link do zwiastuna: http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=sZmU4t60VCw
3 komentarze=Rozdział I
@bestrongpromise