Wtem piosenka której słuchałam została przerwana melodią połączenia. Spojrzałam na ekran, na którym pisało: Nick Jonas x, odebrałam.
-No co tam, Nick? -odezwałam się
-Co porabiasz?
-Usiłuję się uczyć, a co?
-Może wpadłabyś wieczorkiem na próbę?
-Zobaczę czy rodzice nie mają żadnych planów i nie będę musiała zająć się młodym...
-Przecież możesz wziąć go na próbę
-No w sumie.. Ok, zobaczę jeszcze
-To jesteśmy w kontakcie. Narazie-rozłączył się
...
"Chyba skończyłam"-pomyślałam po trzech godzinach nauki i zeszłam na dół.
-Mamo! -krzyknęłam ze schodów
-Co?!
-Gdzie jesteś?
-W pralni!
-Mam pytanie. Wychodzicie gdzieś z domu dzisiaj?
-Raczej nie, dlaczego pytasz?
-Bo wychodzę na próbę
-Ehhh...No dobra, idź
Szybko pobiegłam do pokoju, sięgnęłam po telefon i zadzwoniłam do Nicka
-Halo?
-No hej. O której próba?
-Mówisz tak jakbyś pierwszy raz na nią szła.
-Haha, ok to widzimy się o 19.
-To do zobaczenia-powiedział sympatycznym głosem
Po zakończeniu rozmowy spojrzałam na godzinę. Była równa 16, więc miałam całkiem sporo czasu. Postanowiłam wyprasować mundurek szkolny, spakować potrzebne książki i ogólnie przygotować się do szkoły.
Kiedy wybiła 18 zaczęłam zbierać się na próbę. Uczesałam włosy i przebrałam się w to:

-Wychodzę!-oznajmiłam rodzicom
-O której wrócisz? -zapytał tata
-Jeszcze nie wiem. Będę pod telefonem-wyszłam zamykając za sobą drzwi
Po chwili byłam już pod bramą braci Jonas. Zadzwoniłam domofonem a po kilku sekundach otworzyła się bramka. Cały zespół zgromadził się już w garażu. Przywitałam się z wszystkimi całując każdego z osobna w policzek. Na końcu podeszłam do Nialla. On wybuchł gwałtownym śmiechem, którym mnie zaraził. Od razu wiedziałam o co mu chodzi.
-Smakował szczur? -zapytałam cały czas się śmiejąc
-Haha, wyborny milordzie
Każdy patrzył na nas jak na idiotów...
Ja zaczęłam od rozśpiewania się.
-Ok, to co pierwsze? -spytał Joe
-Może to z czym jedziemy na pokaz?-zaproponował Kevin
-A z czym jedziemy?-odpowiedziałam pytaniem
-z "Mysterious". Przecież to wychodzi nam najlepiej.
-No w sumie racja. To zaczynamy.
Zagraliśmy kilka kawałków po czym każde z nas rozeszło się w swoje strony.
-Stresik?-spytał Niall kiedy wracaliśmy do swoich domów
-Mały, ale jest. W końcu to nasz pierwszy konkurs...
-Oj tam, luzik. Nie ma się czym przejmować... Będzie co ma być.
-Ty i ten twój chillout...
-Haha. Do zobaczenia w szkole.-uśmiechnął się do mnie przesłodko i wszedł do swojego domu, a ja poszłam dalej.
-Już jestem!-krzyknęłam kiedy tylko weszłam do domu
-Dobrze, chodź to kuchni-powiedziała szorstkim głosem moja mama. Czułam jak serce przyspieszyło bicie
-Tak?-wychyliłam się zza drzwi
-No wejdź-powiedziała z zaciśniętymi zębami. Tata siedział przy stole i czytał jakąś gazetę o motoryzacji
-Co jest?-spytałam przerażona
-Usiądź.
Wykonałam posłusznie polecenie delikatnie siadając. Patrzyłam się na rodziców, ciężko przełknęłam ślinę
-Masz, jedz. Smacznego. -uśmiechnęła się i przysunęła mi talerz kanapek
-Maamooo!-odetchnęłam z ulgą -Nie nabieraj mnie tak więcej!
Szok. Rodzice nigdy nie byli tacy "zabawni". Zwłaszcza moja mama. Wszystko wskazywało na to że za moment odstanę wielki ochrzan, lub co gorsza-szlaban. Napędzili mi sporo strachu.
-Jedziemy na ten konkurs-oznajmiłam wychodząc z kuchni
-To świetnie, gratuluję-pocałowała mnie w głowę.
Poszłam do łazienki, wzięłam prysznic, odmówiłam pacierz i po kilku próbach wreszcie zapadłam w twardy sen.
Po pierwsze nie macie pojęcia jak się cieszę że już na sam początek tak chętnie czytacie moje wypociny :) JESTEŚCIE WSPANIALI <3
Po drugie przepraszam że tak długo nie było rozdziału. Koniec roku się zbliża co wiąże się z poprawianiem ocen i brakiem czasu. Na wakacjach będę częściej :)
Po trzecie mam nadzieję że nie przestaliście odwiedzać mojego bloga i nadal będziecie go czytać regularnie
Co do rozdziału moim zdaniem jest bardzo nudny, no ale cóż. Nie zawsze musi się coś dziać ;> Z resztą nie moje zdanie się tutaj liczy...
PROSZĘ O OPINIĘ W KOMENTARZACH! ;*
kocham was :3 ~ @bestrongpromise





